Ogrody

Ogrodowe opowieści z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie

Ogród Botaniczny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie

Wycieczka do Ogrodu Botanicznego to fajna alternatywa dla zwykłego spaceru. Nie musisz znać się na roślinach, ani się nimi przesadnie interesować, żeby takie miejsce odwiedzić i czerpać z tego przyjemność. To dobre tło do zrobienia ciekawych zdjęć np. plenerowych, zwłaszcza w pochmurny dzień. Moje zdjęcia były robione w bardzo słoneczne przedpołudnie i niestety nie wszystkie nadawały się do publikacji. Ogród Botaniczny w Krakowie jest najstarszym tego typu założeniem w Polsce, a jego powierzchnia to prawie 10 ha. Polecam odwiedzić to miejsce i koniecznie zajrzeć do palmiarni, gdzie można zaznać trochę tropików 🙂

zbiornik wodny otoczony roślinnością
Idealne miejsce na mały piknik 😉
Ta puchata, poduszkowata roślina to bylina - Karmnik ościsty Sagina subulata. Może być stosowany jako alternatywa dla trawnika w ogrodzie, ponieważ jest dość odporny na deptanie. Wygląda jak mech i może rosnąc na stanowisku słonecznym, co sprawia, że jest jego świetnym zamiennikiem. Pięknie komponuje się też na skalniakach. Uwielbiam go, uroku dodają mu malutkie białe kwiatki w porze kwitnienia.
Fajnie wyglądające połączenie trawiastego dywanu ze skałami i barwnymi krzewami.
Ozdobny kwietnik z kontrastującymi ze sobą roślinami o rożnych barwach.
Łąka kwietna, piękna w swojej prostocie ale gwiazdą tego zdjęcia moim zdaniem jest winobluszcz porastający elewację budynku w tle.
Tutaj możecie zobaczyć jak spoufalam się z zielonym przyjacielem 🙂
Chiński mostek na zbiorniku wodnym, jako ciekawy element kompozycyjny i dekoracyjny.
Podobała mi się ścieżka z kamieni i ich połączenie z roślinami. Zawsze zwracam uwagę na szczegóły.
Kamienne schody, czyli jak wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu. Proste, piękne, funkcjonalne.
Tutaj ścieżka w bardziej płaskiej części ogrodu. Poruszanie się po nim ułatwiają drogowskazy z kierunkiem zwiedzania.
Super efektowna brama z winobluszczu, który jesienią będzie czerwony i jeszcze bardziej przyciągnie wzrok. Doskonały sposób na zakrycie nieestetycznego muru i wyciągnięcie nadmiaru wilgoci z elewacji.
Nie mogłam się powstrzymać, to znowu Karmnik 🙂
Czyż nie wygląda uroczo z tymi swoimi kwiatuszkami 😉
Wilczomlecz mirtowaty Euphorbia myrsinites, trujący dla ludzi i zwierząt.
Różne rośliny okrywowe, idealnie nadające się na skalniaki.
A tutaj moja ulubiona 🙂 Gunnera Olbrzymia, inaczej Parzeplin, ogromna bylina, o wielkich liściach i kontrowersyjnie wyglądających kwiatach 😉
Jeżeli macie ogrodnicze zacięcie, polecam tą roślinę, nikt nie przejdzie obok niej obojętnie, mimo, że jej hodowla nie należy do najłatwiejszych efekt jest powalający, ona robi całą robotę na rabacie 😀
Duże wrażenie robi palmiarnia. Można tu podziwiać nie tylko różne gatunki palm czy nenufary, ale także pooddychać bardziej tropikalnym, wilgotnym powietrzem, polecam wziąć ze sobą coś do picia, tam jest naprawdę gorąco 😉
Zdjęcia nie oddają rozmiarów tych roślin, ale naprawdę są tam duże okazy, bez porównania, do tych hodowanych w naszych domach jeszcze w latach 90 tych.
Palmy robią wrażenie, ale oprócz nich można poobserwować wiele ciekawych tropikalnych gatunków, często takich, które można hodować w domu.
Mieć taki basen 😉
Przechadzając się mokrymi alejkami, możemy zatrzymać się i przycupnąć nad brzegiem tropikalnego jeziorka oraz poczytać o gatunkach, które są w zasięgu naszego wzroku. Przyjemne z pożytecznym.
Oprócz palm, wrażenie robią okazałe kaktusy i sukulenty.
Przepiękny, majestatyczny i tajemniczy kwiat nenufaru.
Przyroda tworzy najlepsze kompozycje.
Pachystachys, żółta beloperone (Pachystachys lutea) tą efektowną roślinę można hodować w mieszkaniu.
Pachystachys będzie dobrze rosnąć na północnym oknie. Niestety wymaga przesadzania raz w roku, także nie będzie to idealny kwiat dla kawalera.
Dzbaneczniki, Nepenthes o intrygującym wyglądzie 😉 są nie tylko owadożerne, ich ofiarami mogą paść także drobne gryzonie bądź ptaki. Co ciekawe rośliny te mogą także czerpać składniki odżywcze z odchodów, które przypadkiem dostaną się do wewnątrz dzbana.. fuj.. 😛
Jeśli lubisz wyzwania, możesz hodować dzbanecznika w domu, jednak wymaga on sporo uwagi i stworzenia mu warunków jak najbardziej zbliżonych do jego naturalnego środowiska, no i przy okazji musi mieć od czasu do czasu coś do upolowania 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *